Tajemnica jakości fajek Petersona wyjaśniona
Nie od dziś wiadomo, że wyrób fajek to skomplikowany proces. Zaczyna się on od doboru odpowiedniego kawałka wrzościa, który podlega dalszej obróbce. I tu dopiero zaczyna się „pod górkę”. Wrzosiec należy poddać odpowiednim procesom, które pozwolą pozbyć się szkodliwych związków z tego surowca. Niestety, obecność tych zanieczyszczeń ogromnie wpływa na jakość (smak) palenia fajki. Metod jest wiele, lecz najbardziej oryginalną z nich jest metoda air-curingu znanej firmy Peterson.

Nasi reporterzy, mimo przeszkód, zdołali dotrzeć do samego źródła. Okazało się, że trzymana w głębokiej tajemnicy metoda jest genialna w swej prostocie. Gotowe egzemplarze fajek nie są składowane w magazynach, jak w innych firmach, lecz „wyganiane” są one na pastwiska. Tam sezonują one „oddychając” czystym, zdrowym powietrzem Irlandii. Tam też wyrastają i nabierają odpowiedniej jakości.
Firma Peterson podeszła do sprawy profesjonalnie i zatrudniła najlepszych specjalistów w dziedzinie wypasu, którzy niejednokrotnie korzystają z pomocy specjalnie szkolonych psów pasterskich.

