Przemyskie Święto Fajki 2011

Coroczne, już VI Święto Fajki odbywające się jak zwykle w Mekce polskiego fajczarstwa, ściągnęło w czerwcu do twierdzy Przemyśl, liczne rzesze miłośników lulek. Gospodarzami trzydniowej imprezy byli oczywiście znani i cenieni polscy mistrzowie fajkarstwa. W tym roku święto zorganizowano pod nazwą „Darz bór fajko!”, wespół – z równie miłującą picie fajkowego dymka - bracią myśliwską.

Trzydniowe obchody rozpoczęło, jak co roku spotkanie Druhów Bractwa Bróg, u Zbyszka Bednarczyka, prezesa Przemyskiego Klubu Fajki. W tym roku związane ono było z jubileuszem 20-lecia firmy „Bróg”. Jak zwykle u „Zbyszków” połączone ono było z aukcją charytatywną. Główne obchody jednak zaczęły się we niedzielę 26 czerwca br., w wieży Muzeum Dzwonów i Fajek, otwarciem nowej wystawy nargili z kolekcji Janusza Molskiego. W tym samym czasie na pięknym Rynku przemyskim rozpoczął się kiermasz fajek i akcesoriów fajczarskich, będący kolejnym punktem obchodów tegorocznego fajowego święta.

Głównym punktem programu był przemarsz pochodu składającego się z - mistrzów fajkarskich, przedstawicieli niemal wszystkich polskich klubów fajki oraz myśliwych i władz miasta Przemyśla, pod Muzeum Dzwonów i Fajek, gdzie nastąpiło oficjalne otwarcie dorocznego święta. Następnie barwny korowód, który ubarwili także sokolnicy i kobziarze, przedefilował ulicami miasta ku uciesze licznie zgromadzonej gawiedzi oraz mieszkańców twierdzy.

Na licznie rozstawionych na Rynku stoiskach odbywał się kiermasz fajek i akcesoriów fajczarskich. Tańce, konkursy, występy, „hulanki” i dobre myśliwskie jadło towarzyszyły… niemal cały dzień tej atrakcyjnej imprezie. Zakończył ją w niedzielny wieczór turniej fajczarski „Kolebka 2011”, na który piękne konkursowe fajeczki – z wplecionymi w cybuch jelenimi rogami – przygotowali wspólnie wszyscy przemyscy producenci lulek. Wygrał turniej – Krzysztof Kozłowski z KKF Konin. Pięknej imprezie towarzyszył wszech obecny, związany z Przemyślem swoimi losami – jeden z najsłynniejszych fajczarzy rodem od naszych południowych sąsiadów – wojak Szejk! I nasze, bydgoskie środowisko fajczarzy też tam było i aromatyczny dymek z fajeczki piło…

Święto zakończyło się w poniedziałek, atrakcjami wycieczki w Bieszczady oraz wypaleniem fajeczki polsko-ukraińskim pograniczu. Darz bór przemyska fajeczko – do zobaczenia za rok.