Bydgoskie Bractwo Fajkowe

Licznik odwiedzin

Dzisiaj 11

Wczoraj 11

W tym tygodniu 44

W tym miesiącu 170

Razem 16211

Oj, te Kaszeby…

Turniej … na Kaszubach „Kaszebska Pipa” co roku zaprasza uczestników do malowniczych Ostrzyc, a sam turniej od kilku lat odbywa się w ośrodku „Wodny Świat” – jakby to ujęli bohaterowie „Rejsu” – „w pięknych okolicznościach przyrody”.

Podobnie było 9 maja (sobota) 2015 roku. Początkowo pochmurna i chłodna pogoda zmieniła się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy uszczuplona ekipa z Bydgoszczy – Patryk Czajkowski i Grzegorz Kubiak (z żoną) zjawiła się na miejscu. Ośrodek nad jeziorem zachwycał – drewniane domki, łąka, aleja wierzbowa, malutka plaża, łodzie, szuwary, pomosty, zadbany, gospodarski zwierzyniec – kozy, króliki, kury i bażanty, owca, kotka i dzielny, stróżujący pies oraz pojemna, znakomicie urządzona "świetlica", w której odbywał się turniej palenia fajki. Uczestnicy dopisali – przyjechało ich pięćdziesięciu oraz sporo osób towarzyszących.

Przyjemnie siedziało się na tarasie nad jeziorem i rozmawiało, integrując ze sobą, popalając fajki i popijając piwo. W oczy rzucał się zwłaszcza Jacek Schmidt odziany iście letnio i po hawajsku, który jednak nie przebił kaszubskich strojów – zarówno kobiece, jak i męskie zachwycały barwami i cieszyły oko. Nie obeszło się bez anegdot, tabaki, kaszubskich przyśpiewek i muzyki.

Od południa powitaniom nie było końca. Przez większość czasu wszyscy mieliśmy wrażenie, że nawet bez turnieju jako takiego bawilibyśmy się znakomicie, po prostu spotykając się i rozmawiając. Na tarasie i we wnętrzu świetlicy odnawiano stare znajomości i nawiązywano nowe, witano się z entuzjazmem i rozmawiano bez końca.

W samym turnieju palenia fajki, jak już wspomnieliśmy, wzięło udział 50 uczestników i pomimo kilku „falstartów” (bardzo współczujemy mistrzowi fajczarstwa Henrykowi Worobcowi oraz Janowi Piaseckiemu) większość paliła nadspodziewanie równo i nie dała się pokonać „ryczącym czterdziestkom”. Być może to zasługa pięknej, jasnej fajki i dobrego tytoniu. Fajki konkursowe wykonał z czeremchy Zbigniew Bednarczyk, tytoń to ….

Pod koniec turnieju zostało 8 zawodników, którzy dzielnie ze sobą konkurowali. Wygrał, co już nie jest tajemnicą, Cezary Zemło z klubu w Szamotułach, który skończył palenie z czasem 1:59:08 i naprawdę niewiele zabrakło do 2 godzin. Tym bardziej zasługuje na słowa uznania, jako że nie „naciągnął” swojego czasu palenia o ową upragnioną drugą godzinę. Jeśli chodzi o Bractwo Bydgoskie Grzegorz Kubiak zajął 16 miejsce z czasem 1:05:50.

 

Jerzy Wilczkowiak sędziował turniejowi z werwą i rozsądkiem, trzymając  paparazzi z dala od uczestników, zwłaszcza gdy turniej wszedł w fazę „krytyczną”. Nagradzanie zasłużonych przyjęto z odpowiednim aplauzem.

Na koniec czekała uczestników degustacja cygar i cygaretek dzięki właścicielom www.fajkowo.pl., jak i znakomite przekąski kuchni kaszubskiej, w tym swojskie wędliny i kiełbasy, marynowane ryby i pyszne sałatki. Julian Drabent z Klubu w Koninie filmował wszystko dzięki własnemu dronowi, uczestnicy uwiecznili się na wspólnym zdjęciu, a rozmowom kuluarowym nie było końca.

Trzeba przyznać, że równie dobrze bawiły się żony i towarzyszki uczestników (niekiedy same uczestniczące w turnieju), które tworzyły prawdziwy kobiecy „sabat” na patio, a jednocześnie z całego serca wspierały swoich. W tym miejscu ślę specjalne pozdrowienia dla Anny Muchy, Barbary Piaseckiej i Beaty i Darii Zemło. Atmosfera spotkania była niepowtarzalna i zapewniamy was, że naprawdę warto wybrać się na Kaszuby. Może w przyszłym roku.