Andrzej Grześkiewicz

Jego zamiłowanie do sztuki objawiło się już od najmłodszych lat – szczególnie lubił malować w oleju, niekiedy też rzeźbił. Od kilku lat jego zainteresowania skierowały się w stronę fajki, głównie za namową żony, która to na mikołajki kupiła mu pierwszą fajkę. Kiedy stwierdził, że niektóre kształty fajek są wręcz banalne, postanowił poprawić ich wizerunek. Pierwszą fajkę zrobił z wiśni 4 lata temu, potem starając się podnieść kunszt swego rzemiosła próbował tworzyć z marupy i gruszy. Gdy tylko uda mu się zdobyć parę klocków wrzośca spróbuje i tego materiału.

Jak sam autor zapewnia, jego fajki raczej nie są do palenia. Chciałby jednak, aby jego małe dzieła sztuki zdobiły półki kolekcjonerów w kraju i za granicą. Produkcję fajek do palenia pozostawia fachowcom.